Wydawca treści

Zrównoważona logistyka

Istotą zrównoważonego łańcucha dostaw jest branie odpowiedzialności za procesy w ujęciu całego cyklu życia produktu: od wydobycia, upraw surowców aż po okres, kiedy wyrób staje się odpadem a odpad staje się ponownie surowcem. To nie tylko aspekt ekologiczno-środowiskowy. To również prawa pracownicze, prawa człowieka, w tym prawa mniejszości oraz etyka biznesowa.

Tekst na podstawie podcastu Kuehne+NagelOdsłuchaj podcast tutaj, lub przeczytaj tekst poniżej. 

Z tekstu i podcastu dowiesz się m.in.:

  • Kiedy możemy mówić o zrównoważonym łańcuchu dostaw w logistyce?
  • Co pojedyncze jednostki, społeczności, działając wspólnie i przede wszystkim firmy mogą zrobić, aby ograniczać ślad środowiskowy? 
  • Dlaczego obecnie konsumenci i firmy zaczęły zwracać na to uwagę?
  • Czy zrównoważony rozwój jest nowym trendem, czy pojawił się w tej świadomości już wcześniej. 

Rozmowa z Emilią Górską-Mytyk, dyrektor działu sprzedaży i marketingu W Kuehne+Nagel. 

Dzień dobry Emilio. Zapytam Cię dzisiaj o kwestie związane ze zrównoważonym rozwojem w firmach i konkretniej ze zrównoważonym rozwojem w logistyce, czyli w odniesieniu do branży, w której działa Kuehne+Nagel. Czy przygotowałaś sobie kawę, która towarzyszy naszym podcastom?

Emilia Górska-Mytyk: Tak. Kawa jest i jest to kawa zbożowa z linii bio z dodatkiem mleka roślinnego zakupiona u lokalnego producenta i przyniesiona do domu na zeroemisyjnym środku transportu, którym są moje własne stopy.

Skąd możemy się dowiedzieć, czy w tym wypadku kawa pochodzi z ekologicznych upraw?

A to ciekawe pytanie. Mając tak szeroki dostęp do Internetu konsumenci coraz częściej poprzedzają swoje wybory uzyskaniem informacji o tym, z jakiego kraju pochodzą i w jaki sposób powstają kupowane przez nich produkty, także źródłem wiedzy jest Internet oraz strony www poszczególnych firm, a także etykieta produktu, który stoi na półce i po który sięgamy robiąc zakupy. Zawsze też możemy jako konsument zadać producentowi pytanie, wysyłając wiadomość mailową czy np. poprzez kanały social media. Pamiętajmy, że jako konsumenci mamy moc sprawczą, bo to my dokonujemy codziennych wyborów zakupowych. Ważne jest, aby były one coraz bardziej świadome. 

Kawę zbożową można produkować lokalnie, ale kawę ziarnistą, którą z kolei ja piję już nie. Musi więc pokonać dłuższą trasę z plantacji do mojego domu. I tu wchodzimy w obszar zrównoważonego łańcucha dostaw. Jak wyjaśniłabyś ten termin swojemu Klientowi, pozostając w temacie kawy, jej producentowi, który chce zredukować swój ślad środowiskowy?

Może zacznę od tego, że istotą zrównoważonego łańcucha dostaw jest branie odpowiedzialności za procesy w ujęciu całego cyklu życia produktu: od wydobycia, upraw surowców aż po okres, kiedy wyrób staje się odpadem a odpad staje się ponownie surowcem.

Chcę podkreślić, że zrównoważony łańcuch dostaw to nie tylko aspekt ekologiczno-środowiskowy. To również prawa pracownicze, prawa człowieka, w tym prawa mniejszości oraz etyka biznesowa.  W odniesieniu do samej redukcji śladu środowiskowego podzieliłabym go na etapy a te etapy z kolei na czynniki pierwsze.

To udzielenie sobie odpowiedzi na pytania:

  • kim są moi dostawcy i w jaki sposób kawa jest uprawiana – przestrzegając zasad zrównoważonych uprawy czy nie? 
  • istotne tez jest gdzie są ulokowani moi dostawy i klienci i czy ta droga może zostać skrócona?
  •  jakie paliwo jest wykorzystywane w przewozie towarów, nisko czy wysokoemisyjne?
  • w jaki sposób przechowywane i przewożone są moje surowce lub produkty gotowe?
  • czy magazyny, przez które przechodzą w drodze do domów klientów korzystają np. z energii odnawialnej?

Ważny jest też sposób wyboru dostawców – czy są oni nastawieni na poszukiwanie partnerów kierujących się tymi samymi wartościami, dążącymi do ochrony klimatu, bo wtedy możemy wykorzystać ich wiedzę i wpierać się wzajemnie na tej drodze.

To też moment, gdzie możemy spojrzeć w lustro i sami sobie odpowiedzieć na pytanie, jak wygląda aktualnie moja własna infrastruktura pod kątem emisyjności gazów cieplarnianych i co mogę zrobić żeby ją ograniczyć – tu pandemia nam bezdyskusyjnie udowodniła, że możemy szukać oszczędności w tym zakresie rozszerzając to również na emisję generowaną przez naszych pracowników związaną z dojazdem do pracy i odpowiedzialność za ich edukację w tym zakresie. To tak ogólnie. 

Zrównoważony łańcuch dostaw tworzy niewątpliwie wiele aspektów. Wiele z nich da się w prosty sposób wdrożyć, ale niektóre z nich wymagają gruntownego przemodelowania procesów. Zrównoważony rozwój to jest proces, wymagający od firm i nas samych działań, które pozwolą przyszłym pokoleniom żyć w podobnej rzeczywistości do naszej. Teraźniejszość naszych dzieci jest budowa tu i teraz.

Dlatego tak ważne jest właściwe określenie naszego DLACZEGO? Bo jeśli nie chcemy, aby to był greenwashing i droga na skróty to będziemy musieli pracować zarówno nad zmianami organizacyjnymi, jak i codziennymi nawykami. Zrównoważony rozwój wymaga współdziałania trzech czynników, które określane są jako 3P: wzrost gospodarczy (prosperity), inkluzja społeczna (people) oraz ochrona klimatu (planet).

W odpowiedzi na to wyzwanie wiele firm stosuje model 3C – Commitment – zobowiązanie osiągnięcia określonych celów i pełna transparentność ich realizacji, Collaboration między wszystkimi działami w firmie oraz klientami, grupami społecznymi, dostawcami i instytucjami zewnętrznymi jak np. jednostkami pożytku publicznego. Trzecie C to Communication – komunikacja zarówno zewnętrzna ale także wewnętrzna celem wpisania wartości zrównoważonego rozwoju w codzienną praktykę nie tylko biznesową, ale także ludzką.
To proces wymagający opracowania strategii, dostępności danych, parametryzacji celów, działań taktycznych, powołania zespołów wdrożeniowych i konsekwencji w działaniu. Ale to już jest może temat na kolejny podcast. 

A co pojedyncze jednostki, społeczności, działając wspólnie i przede wszystkim firmy mogą zrobić, aby ograniczać ten ślad środowiskowy? 

Jako pojedyncze jednostki to przede wszystkim powinniśmy pracować nad swoimi nawykami biorąc również odpowiedzialność za najbliższe nam otoczenie. Jeśli Kowalski nie segreguje śmieci to ja też nie będę. No właśnie nie. Trzeba pracować i promować postawę, że każdą zmianę powinniśmy zacząć od samych siebie. I starać się poszerzać swoją wiedzę na ten temat.

A firmy? Firmy mogą zdecydowanie więcej robić, gdyż mają większe możliwości, zarówno związane z zasobami finansowymi, jak i zapleczem ludzi, którzy mogą realnie projektować i skutecznie wdrażać poszczególne inicjatywy. Zaczęłabym od samych Zarządów, które definiują strategię firm i określają cele do osiągnięcia oraz swoją postawą, zachowaniem i nawykami dają przykład swoim współpracownikom bo przykład idzie z tzw. góry. Bez zrównoważonego rozwoju wpisanego już nawet nie wizję i misję firmy, a jej wartości i zobowiązanie wobec otoczenia, w którym funkcjonuje.

Oddolne inicjatywy nie mają szans przebicia się przez szklane sufity na skalę jakiej my jako ludzkość aktualnie potrzebujemy i niejednokrotnie jako pracownicy i konsumenci oczekujemy. 

Dlaczego obecnie konsumenci i firmy zaczęły zwracać na to uwagę? Czy zrównoważony rozwój jest nowym trendem, czy pojawił się w tej świadomości już wcześniej. 

Zrównoważony rozwój został zdefiniowany już mniej więcej 30 lat temu, więc osobiście nie uznaję go za nowy trend. Z punktu widzenia konsumenta na wzrost zainteresowania tym obszarem miał głównie wpływ wzrost świadomości wynikający z edukacji. Z punktu widzenia firm to niejednokrotnie wartości, którymi kierują się ludzie nimi zarządzający napędzają do działania. W pewnym stopniu odpowiadają one także na potrzeby interesariuszy, ale też są lub będą konieczne do wdrażania ze względu na wchodzące w życie prawodawstwo.

Sektor logistyki i transportu, w którym działa Kuehne+Nagel emituje bardzo dużo emisji CO2. Jak firma radzi sobie z tymi emisjami i jakie działania wdraża, aby je ograniczyć?

To prawda, sektor logistyki jest istotnym generatorem emisji dwutlenku węgla, ale bez niego rozwój gospodarczy po prostu też nie jest możliwy. Żyjemy w globalnej wiosce, a logistyka wspiera wymianę handlową. Kuehne+Nagel codziennie, w zasadzie 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu łączy ludzi i towary na całym świecie. Nie oznacza to jednak, że nie możemy prowadzić innowacyjnego i zrównoważonego biznesu. Moim zdaniem firma jest nawet prekursorem odpowiedzialnych działań i nie spoczywamy na laurach, starając się jeszcze bardziej niwelować swój wkład. 

Biznes wymaga strategii, a ta nakierowana na zrównoważone rozwiązania powstała w naszej firmie w 2010 roku pod nazwą KN Green. Na początku szukaliśmy sposobów na generowanie danych dotyczących wpływu naszej działalności na rozmaite kwestie, tak żeby uzyskać po prostu widoczność tego, gdzie jesteśmy, a następnie, bazując na pozyskanej wiedzy określaliśmy cele i skrupulatnie je realizowaliśmy. 

Wspomniałaś o programie KN Green, który zakończył się w 2019 roku i osiągnął założone cele, a niektóre wskaźniki zostały wyraźnie przekroczone. Dotyczą one zmniejszenia emisji CO2 we własnych lokalizacjach o 27%, udział energii odnawialnej w całkowitym zużyciu energii wyniósł 18%, a wskaźnik recyklingu 77% i zgodnie z nowym programem Net Zero Carbon, firma chce być neutralna węglowo do 2030 roku, czyli za niespełna 9 lat – co to oznacza w praktyce? Jakie działania zostały podjęte, aby zbliżyć firmę do tego celu?  

Co to oznacza w praktyce? Hmm… Duuużo zaangażowania, pracy i konsekwencji w działaniu. A tak bez kokieterii, działania podjęte przez firmę obejmują inicjatywy w obszarze po pierwsze, tak jak wspomniałaś:

  • Zarządzania gospodarką odpadami i recyklingiem.
  • Inwestowania w energię odnawialną -grupa jest ukierunkowana na to, aby z każdym rokiem wskaźniki przechodzenia na zieloną energię wzrastały. W Polsce 100% energii, wykorzystywanej już w 10 naszych lokalizacjach pochodzi z zielonej energii i posiada Gwarancję Pochodzenia ze źródeł odnawialnych – z energii wiatrowej i turbin wodnych. Są to efekty dwuletnich starań, więc jestem przekonana, że w ciągu kolejnych 9 lat można zmienić naprawdę dużo.
  • Offsetowaniem - czyli kompensacją śladu węglowego generowanego przez transport. Od ubiegłego roku nasza firma w pełni sponsoruje kompensacje emisji za przewóz przesyłek w drobnicy morskiej oraz oferuje rozszerzenie tej opcji na inne rozwiązania transportowe dla klientów.
  • Poza tym stale inwestujemy w narzędzia zapewniające możliwość uzyskania widoczności czy kalkulacji emisji CO2 generowanej przez poszczególne modele transportu dostępne dla naszych klientów. Korzystamy z wiedzy organizacji i zrzeszeń, które na tym opierają swoją działalność, tak aby jak najdokładniej móc oszacować te dane. 
  • Istotne w tym wszystkim jest nawiązywanie partnerstw w imię wyższych celów i wspólne demonstrowanie celów i wysiłków koniecznych do ich realizacji, np. poprzez sojusz z Development and Climate Alliance.
  • Wracając do offsetu, czyli inwestycji w proces zalesiania planety dokonujemy go też wewnętrznie, ponieważ z okazji urodzin każdego pracownika w tym roku Kuehne+Nagel zasadzi drzewo. Widzę w tym wartość przede wszystkim w ujęciu jednostkowym, pracownicy ochoczo zareagowali na tę inicjatywę i sami bliżej przyjrzeli się tematowi zalesiania. Ostatnio nawet, w rozmowie z moimi kolegami podczas cotygodniowego calla koleżanka zainspirowana tą inicjatywą zdecydowała, że zamiast prezentu urodzinowego chce, aby osoby, które będą składały jej życzenia i będą chciały uczestniczyć w zbiórce na prezent zasponsorowali zalesienie polskich lasów.
  • Dla mnie osobiście ważne jest zaangażowanie w inicjatywy społeczne i edukowanie najmłodszych np. poprzez organizowanie wykładów, webinariów ze specjalistami w sprawach ekologii dla pracowników i ich rodzin. 

Sporo powiedziałaś o polskich działaniach, ale głównie widzę, że te wdrożenia dotyczą całej Grupy.  Czy w Polsce Kuehne+Nagel podejmuje jakieś działania skierowane wyłącznie do społeczności lokalnej, pracowniczej? 

W Polsce realizujemy oczywiście założenia strategii globalnej, ale też w lutym tego roku powołaliśmy lokalny Komitet CSR który koncentruje się na planowaniu i wdrażaniu różnych inicjatyw wspierających realizację celów strategicznych na szczeblu ogólnokrajowym, ale też wspieranie właśnie lokalnych polskich społeczności.

Stawiamy na edukację pracowników, koordynację działań na rzecz społeczności lokalnych w ramach wolontariatu pracowniczego czy ochronę klimatu. Przy współpracy z naszymi poddostawcami, zmieniliśmy np. środki czystości na ekologiczne, dokonujemy zakupów energii z zielonych źródeł, a także czekamy na uruchomienie pierwszej instalacji fotowoltaicznej.

Wprowadziliśmy do floty osobowych aut służbowych samochody hybrydowe, objęliśmy opieką pasieki rodzin pszczelich, zachęcamy naszych współpracowników do ograniczania konsumpcji mięsa czy częstszego korzystania z mniej lub zero-emisyjnych środków transportu.
To prawda, sama też uczestniczę w niektórych inicjatywach i widzę ile radości nie tylko mi, ale też naszym koleżankom i kolegom sprawiają.

Wróćmy do tematu stricte transportu, Kuehne+Nagel przewozi również towary niebezpieczne, które ze względu na swój charakter i właściwości mogą zagrażać życiu i zdrowiu ludzi, zwierząt lub powodować katastrofy ekologiczne – jak firma zabezpiecza takie transporty?

Transport towaru niebezpiecznego należy poddać wnikliwej analizie pod kątem wszystkich aspektów związanych z operacją logistyczną i z każdym jej poszczególnym ogniwem:

  • wiedzieć jak zapakować towar i nadać go;
  • wziąć pod uwagę wszelkie regulacje prawne i ograniczenia na każdym etapie łańcucha dostaw – od momentu, kiedy ładujemy, do momentu, kiedy dostarczamy to miejsca docelowego;
  • dokładnie określić kto przejmuje odpowiedzialność za ładunek i ustalenie wszelkich elementów tych obowiązków, nie tylko tych wynikających z regulacji handlowych, regulacji o charakterze cywilno-prawnym, ale również wszystkich obowiązków o charakterze administracyjnym – bowiem ich niedopełnienie może grozić nie tylko grzywną, ale często są to dalekosiężne konsekwencje, co do których należy być świadomym;
  • trzeba również zadbać o właściwe zabezpieczenie i ubezpieczenie operacji logistycznej – sprawdzenie polis, kwestii środowiskowych.

Dlatego bardzo istotne jest korzystanie ze sprawdzonych rozwiązań i z dobrych praktyk.
W przypadku naszej firmy jest to doświadczenie, wyposażenie i odpowiednio przeszkolony personel, który jest w stanie w gąszczu przepisów znaleźć bezpieczną drogę dla ładunku niebezpiecznego i zoptymalizować koszty.

Wróćmy jeszcze na chwilę do kompensacji emisji dwutlenku węgla, ponieważ wiem, że wśród naszych klientów jest duże zainteresowanie tym tematem – wytłumacz mi proszę, co znaczy i co daje to naszym klientom. 

W Kuehne+Nagel postępujemy wg zasady zasadę Avoid, Reduce, Offset czyli w pierwszej kolejności staramy się prowadzić działania mające na celu unikanie generowania emisji gazów cieplarnianych. Jeśli nie jesteśmy w stanie tego zrobić to staramy się je zredukować. Niemniej pomimo wszelkich wysiłków na rzecz ograniczenia emisji dwutlenku węgla niestety nie możemy uniknąć jej aktualnie w 100%.

Dopóki emisja CO2 nie zostanie technologicznie zredukowana do zera będziemy także proponować naszym Klientom rozwiązania nakierowane na pełną kompensacje śladu węglowego, pozostawianego w trakcie transportu.

Pozwala ona zarówno firmom, jak i osobom fizycznym równoważyć pozostawiany ślad węglowy, którego nie można uniknąć. Kompensacja to nic innego jak inwestycje w projekty przyrodnicze, które przyczyniają się do ograniczenia śladu węglowego z transportu. Projekty te weryfikowane są przez niezależne podmioty, spełniają międzynarodowe standardy oraz generują tzw. kredyty węglowe. Generowanie kredytów CO2 pozwala udowodnić, że pewna ilość emisji dwutlenku węgla została zrekompensowana. Jeden kredyt CO2 neutralizuje jedną tonę dwutlenku węgla. 

Przypomnę iż Kuehne+Nagel stosuje offseting dla wszystkich przewożonych transportów drobnicy morskiej na swój koszt od końca 2019 roku. 

A czy na jakimś przykładzie mogłabyś podać zastosowanie zasady Avoid, Reduce, Offset w praktyce?

Oczywiście. Na każdy łańcuch dostaw pod kątem poziomu emisji pozytywnie wpływa jak najbliższa odległość od dostawcy. W dzisiejszych czasach unikanie akurat wymiany handlowej jest niemożliwe, więc korzystanie z transportu jest niezbędne. W pierwszej kolejności zazwyczaj wspólnie zastanawiamy się z klientem czy w ogóle możemy uniknąć pewnego trybu transportu, jest to bardzo częste pytanie w przypadku transportów lotniczych, bo jest to transport, który w sposób najbardziej ilościowy generuje emisje dwutlenku węgla. Zastanawiamy się czy lead time, który klienci mają w założeniach swoich łańcuchach dostaw pozwala zamienić ten transport lotniczy na mniej emisyjny. Czyli możemy tutaj zamiast transportu lotniczego zaproponować rozwiązanie sea-air, czyli transport morsko-lotniczy bądź transport kolejowy. Te lead time’y oczywiście będą w konsekwencji dłuższe jednocześnie będą też znacząco niżej emisyjne. 

Czasami udaje się tak naprawdę dokonać pewnego rodzaju zmiany w modelu dostaw klientów, niekoniecznie przerzucając właśnie ten ciężar z transportu lotniczego w całości na inne rozwiązanie, ale decydując się na to na kilku wybranych liniach.

I też firma decydując się na taki krok daje też sygnał swoim klientom, że postępuje w sposób naprawdę bardzo świadomy, ponieważ offsetting w konsekwencji powoduje to, że to drzewo, które wyrośnie, będzie rosło kilkanaście lat zanim uzyska swoja optymalną wydajność, a to, żeby w tym momencie już mieć i generować wpływ na zmianę klimatyczną my musimy unikać tak naprawdę czy stosować rozwiązania, które pozwolą w ogóle uniknąć emisji gazów.

Z tego też punktu widzenia przejście nawet z transportu lotniczego nawet w niewielkim wymiarze na inny model transportu już działa właśnie najbardziej w duchu zrównoważonego rozwoju.

Z punktu widzenia środowiska idealnym rozwiązaniem jest lokowanie dostawców  jak najbliżej konsumentów i skracanie drogi jaką musi przejść produkt. Niezrozumiałe są dla mnie osobiście sytuacje gdzie jako konsument widzę etykietę np. produktów żywnościowych „wyprodukowane w Chinach, pakowane w Meksyku” a dostępne na półce w Polsce. Taki produkt nie ląduje w moim koszyku.

Nawiązując do transportu lotniczego, o którym wspomniałaś, Kuehne+Nagel ogłaszało ostatnio nawiązanie partnerstw z liniami lotniczymi na szersze stosowanie zrównoważonego paliwa lotniczego SAF. Jak to wygląda w praktyce?

Nie jest to tajemnicą, że transport lotniczy generuje najwyższy poziom emisji gazów cieplarnianych ze wszystkich modeli transportów. Doprowadzenie do sytuacji zerowej emisji generowanej przez samoloty to jedno z trudniejszych wyzwań naszej branży. Niemniej jednak niektórzy z naszych klientów, szczególnie w sektorze automotive, aktywnie poszukują możliwości korzystania ze zrównoważonej rozwiązań już dziś. To co możemy aktualnie wykonać to korzystanie z tzw. Biofuel który w języku branży lotniczej znany jest właśnie pod pojęciem SAF – Sustainable Aviation Fuel. SAF jest produkowany ze zużytego oleju wykorzystywanego w gastronomii, łoju, czy oleistych nasion niektórych roślin.

Zaletą SAF jest możliwość jego mieszania z aktualnie wykorzystywanym paliwem lotniczym a to z kolei nie wymaga produkcji nowych, czy innych technologicznie silników lotniczych. Kuehne Nagel wykupiło kontyngenty SAF w różnych liniach lotniczych zatem nasi klienci mogą korzystać z tego rodzaju paliwa zakupując je u nas z każdego w zasadzie miejsca nadania towaru na świecie. Skorzystanie z SAF potwierdzane jest przez nas odpowiednim certyfikatem umożliwiającym klientom raportowanie emisji pośrednich jako neutralnych.

A jak ta sprawa ma się w transporcie drogowym? 
Firma od dłuższego czasu aktywnie angażuję się także w redukcję niepotrzebnych emisji w transporcie drogowym poprzez redukowanie pustych przejazdów, optymalizację tras, floty pojazdów i naczep. W niektórych krajach czynione są również inwestycje w samochody elektryczne na tzw. odcinku ostatniej mili – dostawy do odbiorcy końcowego na terenie danego kraju. W Polsce jeszcze nie mamy tych rozwiązań wdrożonych, ale wszystko przed nami.

Zakres działań dotyczących zrównoważonego rozwoju jest naprawdę szeroki. Pewne jest to, że jest zarówno wspólnym przedsięwzięciem, jak i zadaniem dla każdego z nas z osobna. 
Ja tylko dodam od siebie, że z mojej perspektywy też od nas jako jednostek, jako osób, tak, bo to są nie tylko wybory firm, ale także nas jako konsumentów, nas jako ludzi i to, jakich wyborów podejmujemy ma bezpośredni wpływ w jakim świecie będą żyły nasze dzieci i wnuki.  

Dziękuję za rozmowę.

Masz dodatkowe pytania?

Skontaktuj się z naszym ekspertem

Skontaktuj się z naszym ekspertem

Zadaj nam pytanie