Wojciech Sienicki, Dyrektor Zarządzający w Kuehne + Nagel w Polsce zwraca uwagę na bezpieczeństwo łańcucha dostaw w transporcie lotniczym i znaczenie statusu Znanego Nadawcy w działalności spedycyjnej w tekście poświęconym strukturze frachtu lotniczego w Polsce.

Polskie lotniska nie są dziś przygotowane na obsługę dużych wolumenów towarowych z firm, które nie posiadają statusu Znanego Nadawcy.

Na cargo warszawskiego Okęcia ładunki spoza systemu bezpiecznego łańcucha dostaw czekają na odprawę czasem po kilkanaście godzin, a zimą, kiedy samolotów jest mniej, nawet do 24h, a co ważne towary podczas kontroli bardzo często są uszkadzane. Generuje to ogromne straty dla przedsiębiorstw, ale te, pomimo oczywistych korzyści nie chcą reorganizować własnej infrastruktury i ubiegać się o status Znanego Nadawcy.

Każda rekonstrukcja infrastruktury wymaga co prawda pewnych nakładów finansowych, należy bowiem wdrożyć odpowiednie systemy audytów ochrony, dostosować przestrzeń do składowania towarów w tzw. bezpieczniej strefie i przeszkolić pracowników, ale w dłuższej perspektywie taka inwestycja zawsze się opłaca. W sposób radykalny skraca się najpierw czas transportu towaru do klienta, równolegle obniża się koszt procesu logistycznego, jednocześnie wzrasta jakość usług i wiarygodność relacji handlowych.

Od lat usiłuje tłumaczyć to firmom Urząd Lotnictwa Cywilnego i generalnie cała branża skupiona wokół frachtu lotniczego, przedsiębiorcy jednak nie reagują. Nie przemawia do nich ani dobro klienta, ani pozycja na rynku, ani nawet widoczny niemal natychmiast korzystny rachunek ekonomiczny. W dojrzałych i wysoce konkurencyjnych gospodarkach Europy jest zupełnie odwrotnie, wystarczy spojrzeć na przykład Niemiec i tamtejszą bazę firm ze statusem Znanego Nadawcy lub Zarejestrowanego Agenta. Jeśli polscy eksporterzy myślą o poważnej rywalizacji na światowych i europejskich rynkach, to warto rozważyć każdą możliwość zwiększenia własnej konkurencyjności, a taką jest niewątpliwie uczestnictwo w europejskim systemie bezpiecznego łańcucha dostaw - mówi Wojciech Sienicki, Dyrektor Zarządzający w Kuehne + Nagel, drugiego co do wielkości operatora logistycznego na świecie i lidera spedycji lotniczej w Polsce.

Zachęcamy do zapoznania się z artykułem, który ukazał się na łamach ogólnopolskiego dziennika Rzeczpospolita:
Fracht lotniczy w Polsce potrzebuje zaangażowania eksporterów.

Dowiedz się więcej:

» Centralny Port Komunikacyjny
» Status Znanego Nadawcy